O tym wydaniu Tory



Ręcznie przepisana z XIX wiecznych oryginałów,
dostępna jako eBook, Audiobook
oraz w tradycyjnym druku...

  • O tym wydaniu Tory



    Jak powstało to wydanie Tory Cylkowa?

    Oddajmy teraz głos Mirkowi Sopkowi, autorowi tego wydania oraz właścicielowi wydawnictwa WWE (tekst ten pochodzi ze wstępu do wydania książkowego):

    Historia tego wydania rozpoczyna się w roku 2004 w łódzkim Klubie Fundacji Ronalda S. Laudera. Tam odkryłem, wydane metodą kserograficzną kopie (wykonane z mikrofilmów) Tory Izaaka Cylkowa (W tym czasie wydania Austerii nie były jeszcze dostępne). Od samego początku byłem zafascynowany niezwykłym, archaicznym, ale pięknym językiem przekładu, z którym postanowiłem coś zrobić. Wiedziałem, że jedyne, co mógłbym zrobić, to wydać w formie elektronicznej Torę Cylkowa – czyli w formie eBooka oraz koniecznie audiobooka. Systematycznie do pracy zabrałem się jednak dopiero na początku 2008 roku. Tu małe wyjaśnienie – głównym moim zajęciem jest działalność w sferze biznesu oraz na pograniczu pracy naukowej, a zatem miałem naprawdę niewiele czasu na coś, co początkowo było jedynie moim hobby. Wtedy postanowiłem problem braku czasu rozwiązać jedyną dostępną mi metodą – systematycznej i regularnej pracy, nieangażującej dziennie więcej niż 15 minut, ale za to wykonywanej każdego dnia…

    Ręczne przepisanie…

    … I tak zacząłem ręcznie przepisywać tekst Tory.
    Zadanie nie było łatwe… Po pierwsze w tekście Tory występował polski znak „diakrytyczny”, kreskowane é – niewystępujący już we współczesnej polszczyźnie . Wprowadzanie tego znaku wymagało ode mnie zmodyfikowania programu obsługi klawiatury komputera, jakiego używałem do pisania. Ponadto, przewidując już wtedy różnorodne elektroniczne wydania Tory Cylkowa, musiałem wybrać format, który pozwałby na łatwe elektroniczne przetwarzanie jej tekstu. Wybrałem format „Zefania XML” .
    Wpisywanie tekstu Tory zajęło mi w ten sposób łącznie prawie trzy lata. Notowałem zawsze też nazwy miejsc gdzie pisałem i dziś są tam miasta począwszy od Aleksandrowa Łódzkiego, gdzie mieszkają dziś moi rodzice, poprzez najważniejsze miasta Europy, Jerozolimę aż do wielkich miast  Ameryki Północnej i Kanady. Kiedy jednak już wpisałem ostatnie wersy Tory (31 grudnia 2010 w Synagodze Remu w Krakowie) nie zdawałem sobie sprawy jak poważnym i ważnym przedsięwzięciem będzie korekta tekstu…

  • O tym wydaniu Tory



    Błędy i pomyłki…

    Ponieważ cały tekst wpisywany był ręcznie, a pisanie rozciągnięte w czasie, oczywiście najpoważniejszym źródłem błędów było… samo wpisywanie. Zwykłe pomyłki, przemieszane z podświadomym „zbaczaniem” w kierunku współczesnej polszczyzny (np. uparte wpisywanie „siedemdziesiąt” zamiast „siedmdziesiąt”) spowodowały potrzebę wielokrotnego czytania tekstu – w oryginalnym formacie Zefania, w reprezentacji HTML na poprzedniej stronie cylkow.pl czy wreszcie z wydruku składu książki. Sporą ilość drobnych błędów wykryłem podczas nagrywania wersji czytanej (audio-book) Tory. A gdy na koniec za pomocą własnoręcznie napisanego oprogramowania (język Python) przeanalizowałem i zindeksowałem słowa całej Tory – jeszcze odkryłem kilka błędów!
    Poczułem się z tym nieco lepiej, gdy okazało się, że w oryginalnym wydaniu Cylkowa też znalazły się błędy! Najważniejszym, wykrytym przeze mnie błędem jest brak partykuły „nie” w wersie 17 rozdziału 13 Księgi Wyjścia. U Cylkowa wers ten brzmi:
    I stało się, gdy uwolnił Faraon lud, że prowadził ich Bóg drogą ziemi Pelisztów, chociaż bliższą była; bo mówił Bóg: „By nie pożałował lud, gdy zobaczy wojnę, a nie powrócił do Micraim!”

    …gdy tymczasem sens tego wersu staje się zgoła inny dopiero z partykułą:
    I stało się, gdy uwolnił Faraon lud, że nie prowadził ich Bóg drogą ziemi Pelisztów, chociaż bliższą była; bo mówił Bóg: „By nie pożałował lud, gdy zobaczy wojnę, a nie powrócił do Micraim!”
    Co ciekawe błąd ten został „mechanicznie” powtórzony w wydaniu Tory w ramach „Świętych Ksiąg Religii Monoteistycznych” Gazety Wyborczej!

    W sumie znalazłem, a następnie upewniając się, co do poprawnej formy (zarówno w oryginale hebrajskim jak i wydaniach w języku angielskim oraz innych polskich wydaniach) – skorygowałem cztery dość znaczące błędy w oryginalnym wydaniu Cylkowa (spis błędów i korekt dostępny jest w przypisach do wydania drukowanego i eBooka).
    Dążenie do wierność oryginałowi Cylkowa, za wyjątkiem zupełnie oczywistych błędów, było najważniejszym motywem mojej pracy. To pozwoliło mi uświadomić sobie jak absolutnie niezwykłą pracę wykonywały od wieków pokolenia żydowskich skrybów pilnujących w zwojach Tory kształtu każdego indywidualnego znaku, słowa a nawet długości odstępu. Zważywszy na to, że dziś mamy komputery i oprogramowanie, a mimo to popełniamy błędy, możemy sobie tylko wyobrażać i podziwiać, jakim wysiłkiem było zachowanie absolutnej wierności literze Tory.

  • O tym wydaniu Tory



    Podział na Parsze

    Jedyną istotną zmianą w tym wydaniu Tory Cylkowa w stosunku do polskiego tekstu oryginalnego XIX wiecznego wydania jest zaznaczenie w niej miejsc dzielących cały jej tekst na sekcje, zwane Parszami (w języku aramejskim Parsza ma nazwę jest Sidra, co oznacza „porządek”). Podział tekstu Tory na Parsze wywodzi się z tradycyjnego (zwanego masoreckim) przekazu tekstu świętych ksiąg Judaizmu. Parsza stanowi podstawową jednostkę tygodniowego podziału tekstu Tory umożliwiając przeczytanie całego jej tekstu w pełnym roku liturgicznym, który według kalendarza księżycowo-słonecznego (będącego podstawą kalendarza żydowskiego) ma 54 tygodnie. Moja decyzja wynikała z faktu, iż wprowadzenie takiego podziału w żaden sposób nie narusza oryginalnego tekstu przekładu Tory Cylkowa. W krótkich notatkach u początku Parszy podałem tylko jej lokalizację w całości Tory oraz kiedy jest odczytywana, starając się unikać jakiegokolwiek komentowania, do którego czułem się absolutnie nieuprawniony. W ten sposób Tora w niniejszym wydaniu posiada równoległy podział żydowski (Parsze) oraz późniejszy, pochodzący ze średniowiecza, popularny podział chrześcijański (na rozdziały i wersy).

    Warto tu wspomnieć, iż większość fundamentalnych dzieł komentatorskich w Judaizmie przyjmuje parszę jako jednolitą komentowaną całość. Współcześnie jednym z najciekawszych przedsięwzięć tego typu jest adaptacja nauk Rabbiego Menachem Mendel Schneerson’a („Lubavitcher Rebbe”) przez naczelnego rabina Wielkiej Brytani Jonathana Sacks’a . We współczesnej Polsce doczekaliśmy się też interesujących komentarzy Konstantego Geberta  i Stanisława Krajewskiego.