Bez kategorii



„Dzieło Cylkowa, trwa jako samotny monument …”

  • Bez kategorii



    [–kolumna–]

    Izaak Cylkow urodził się na Mazowszu w miasteczku Bieżuń w 1841 roku w rodzinie Mojżesza Aarona Cylkowa (1813-1884) – powszechnie poważanego znawcy Talmudu, człowieka niezwykle skromnego i mądrego. Mazowsze było prawdziwą ojczyzną dla rodziny Cylkowów – od lat trzydziestych XIX wieku dzielili czas pomiędzy Bieżuń, Warszawę i Kuchary (obecnie Kuchary Żydowskie) gdzie ojciec Izaaka był nauczycielem i zarządcą w majątku Salomona Posnera. I Bieżuń i Kuchary leżą nad tą samą piękną mazowiecką rzeką Wkrą otoczoną mokradłami i łąkami…

    Nie sposób nie pamiętać o tym otoczeniu i specyficznym klimacie czytając dziś Cylkowa i kontemplując jego polszczyznę … Nie sposób też nie pamiętać o tym, iż Mojżesz Aaron Cylkow wychowywał młodych Żydów, w tym synów Salomona Posnera i własnego syna Izaaka – na Polaków Wyznania Mojżeszowego – zwolenników postępu i asymilacji kulturowej ale zawsze z zachowaniem wiary przodków…

    [–kolumna–]

    Historia Cylkowa i Jego Tory

    Rok 1895 – Kraków …

    Wydawnictwo Józefa Fiszera. Ukazuje się dzieło „Pięcioksiąg Mojżesza” które „tłomaczył i podług najlepszych źródeł objaśnił, Dr I. Cylkow”. Książka została wydana „Nakładem Tłomacza”. Tłumaczenie Tory – najważniejszych pięciu ksiąg Bibili Hebrajskiej nie było pierwszym przedsięwzięciem warsawskiego rabina. W roku 1883 drukarnia Aleksandra Ginsa wydaje „Psalmy”, które również „Tłumaczył i objaśnił Dr. J. Cylkow” . Nie było też ostatnim – na przełomie XIX i XX wieku wydana została większość Ksiąg Proroczych (Newiim) i Pism (Ketuwim). Kilka ksiąg wydano już po śmierci Cylkowa, a księgi (Pisma) Daniela, Ezry, Kronik i Nechemiasza, kompletujące całość tłumaczenia Tanachu (czyli wszystkich ksiąg Biblii Hebrajskiej), które Cylkow pozostawił w rękopisie zaginęły podczas Zagłady w Warszawie … Poza księgami biblijnymi, Cylkow tłumaczył również modlitewnik Machzor oraz Kazania i Nauki. Dziś zadanie wydawania (jako faksymile) dzieł Cylkowa podejmuje się krakowskie wydawnictwo Austeria.

    [–kolumna–]

    Rok 1878 – Warszawa …

    Spójrzmy na kontekst – osobisty i historyczny dzieła Cylkowa. Nie ma bowiem wątpliwości, że tłumaczenie Pięcioksięgu było przedsięwzięciem najważniejszym w całej jego działalności translacyjnej. Podstawowego znaczenia Tory dla Żydów nie trzeba wyjaśniać. Ale już jej tłumaczenie na język polski i to w specyficznych warunkach Polski końca XIX wieku –pozbawionej sto lat wcześniej państwowości – było przedsięwzięciem niezwykłym. Łączyło w sobie przywiązanie do żydowskiej tradycji i religii z umiłowaniem języka polskiego – niewątpliwie języka ojczystego dla ogromnej części społeczności polskich żydów. Tłumaczenie i wydanie Pięcioksięgu miało też znaczenie historyczne i polityczne, podkreślało patriotyczne zaangażowanie Rabina.

    [–kolumna–]

    Kazanie na Tłomackiem…

    Nie sposób nie zauważyć tego w kontekście zdumiewającego wydarzenia z 26 września 1878 roku, kiedy to Cylkow, mimo surowego zakazu władz carskich wygłosił, podczas uroczystości otwarcia Synagogi na Tłomackiem, kazanie po Polsku – i tym samym wymusił akceptację władz carskich dla tej praktyki!

    Z kazania tego pochodzi ten niezwykły i jakże aktualny do dziś fragment : „(…) religie nie po to istnieją, aby jątrzyć i roznamiętniać, aby ludzi rozdwajać i rozdzielać, i ziarna niezgody miedzy nimi rozsiewać, lecz po to jedynie, żeby uspokajać i miarkować, żeby ich zbliżać do siebie i do jednomyślnego działania ku wspólnemu dobru pobudzać. (…) religia nie powinna być burzą, która wykorzenia i niszczy, ale słońcem, które oświeca i ogrzewa, i kwiaty, i owoce rozwija (…) prawdziwą religią jest ta, która w każdej religii prawdę uznaje i w każdej wierze wiarę szanuje (…) nikt wyłącznego przywileju do nieba nie nabył, ani też wyłącznego przywileju do ziemi (…) na niebie i na ziemi jeden tylko panuje Bóg, który jedną tylko ma miłość dla wszystkich i jedną tylko sprawiedliwość dla wszystkich…

    [–kolumna–]

    Rok 1854 – Warszawa-Berlin

    W wieku 13 lat (w 1854) cała rodzina Cylkowów przenosi się do Warszawy, gdzie ojciec Izaaka otrzymuje posadę nauczyciela Talmudu w Warszawskiej Szkole Rabinów. W tej szkole kształci się też młody Izaak. Po zakończeniu nauki w Szkole Rabinów, Izaak wstępuje do Cesarsko-Królewskiej Medyko-Chirurgicznej Akademii w Warszawie z zamiarem zostania lekarzem. Wkrótce jednak zmienia zdanie i z pomocą ojca wyjeżdża na stypendium zagraniczne do Berlina. W Berlinie finalizuje studia uniwersyteckie i doktoryzuje się w zakresie filozofii i lingwistyki. Do Warszawy wraca w roku powstania styczniowego (1863) i rozpoczyna służbę społeczną. Zostaje opiekunem żydowskich szkół dla dzieci, rozpoczyna działalność kaznodziei (synagoga przy ul. Daniłowiczowskiej). Wspólnie z innymi wybitnymi przedstawicielami społeczności żydowskiej pomaga w reformie warszawskich szkół Talmud-Tora, przywraca do życia szkółki religijne przy synagodze. Lista działań Izaaka Cylkowa jest długa, nie ma jednak wątpliwości, iż podjęte właśnie w tamtych latach dzieło tłumaczenia Psalmów, Tory a następnie również wszystkich pozostałych ksiąg Tanachu jest największym ze wszystkich dokonań Cylkowa i prawdziwym dziełem jego życia.

    [–kolumna–]

    Rok 1908 – Warszawa

    Przeszliśmy tu ścieżką życia Izaaka Cylkowa wstecz – od przyszłości do przeszłości. Nieubłagany los spina tę drogę klamrą śmierci – Izaak Cylkow umarł, po poważnej chorobie serca, dnia 1 grudnia 1908 roku w Warszawie…

    Był aktywny do końca – na kilka dni przed śmiercią wraz z Bolesławem Prusem, oraz katolickimi i protestanckimi księżmi aktywnie uczestniczył jeszcze w pracach towarzystwa Higiena Praktyczna… W mowie pogrzebowej wygłoszonej przez dr Henryka Nusbauma czytamy : „Izaak Cylkow, głęboki znawca wiedzy judaistycznej i starohebrajskiej literatury, znał, cenił i kochał arcydzieła literatury polskiej i umiał cenić iście podniosłe prądy sprawiedliwości, bezwzględnej tolerancji i wszechmiłości ducha kultury polskiej. Ubolewał szczerze nad bezpłodnymi i nietwórczymi objawami antysemityzmu w społeczeństwie polskim”. W dalszej części mowy pogrzebowej dr Nusbaum zwracał uwagę, na idealną harmonię w działalności zmarłego pomiędzy świętą czcią dla religii praojców i dziejów narodu żydowskiego a umiłowaniem „wspólnej, naszej drogi i świętej ziemi ojczystej (…) miłością i wyrozumiałością względem braci naszych innowierców i odwiecznych ziemi tej dzieci!”.

     [–kolumna–]

    Zadumani nad tym cytatem, nie możemy zapomnieć słów papieża Jana Pawła II zwróconych, prawie 100 lat później w tę „drugą” stronę – do Żydów: „Przede wszystkim obie nasze religie, w pełni świadome licznych łączących je więzów, (…) chcą być uznawane i respektowane, każda w swej własnej tożsamości, bez jakiegokolwiek synkretyzmu i dwuznacznego przywłaszczania.”

    Ta strona nigdy by nie powstała, gdyby nie ciężka praca i niezwykła wytrwałość wspaniałej osoby, jaką ostatnio spotkałem, zarówno wirtualnie (w mediach społecznościowych) jak i osobiście – najpierw w Hiszpanii a potem w Polsce. Osobą tą jest Pani Ann Bofill Shanly z małego śródziemnomorskiego miasta Sitges położonego niedaleko od Barcelony. Pani Ann Bofill Shanly rozpoczęła kiedyś poszukiwania rodzinnych powiązań swojej matki chrzestnej – Polki Jadwigi Szenhak. Ann odkryła, że Jadwiga była Żydówką, cudem niemal uratowaną przed Zagładą i co najważniejsze: była wnuczką siostry Rabina Cylkowa! Odkrycie to zainspirowało Ann do dalszych i głębszych poszukiwań.  To co znajdziecie w tej stronie to opis stanu jej poszukiwań na lipiec 2018.

    Jadwiga Szenhak Maurizio

    Oddajmy zatem głos Pani Ann:

    „Moja matka chrzestna, Jadwiga Szenhak urodziła się w Częstochowie w roku 1910, dorastała w Sosnowcu, studiowała na Uniwesrytecie Jagielońskim w Krakowie i wyszła za mąż za inżyniera rolnictwa, Mariana Maurizio-Abramowicza w Krakowie w 1935 roku. Kiedy wybuchła wojna Jadwiga i Marian uciekali przed Niemcami na … motocyklu przez całą Europę aby w końcu dotrzeć do Hiszpanii, gdzie żyli na emigracji do końca życia. Rodzinę Jadwigi dotknęły wszystkie tragiczne konsekwencje Niemieckiej inwazji na Polskę. Jedynie jej ojciec, Józef przeżył wojnę i do dziś nie mam pojęcia jak mu się to udało. Matka Jadwigi, Stefania zmarła na początku wojny, jej brat Henryk zaginął gdzieć na froncie wschodnim i wszelki ślad po Nim zaginął, a jej siostra Wanda wraz z mężem Israelem Lubelskim i małym dziesięcioletnim synem Stasiem zginęli w Oświęcimiu 5 października 1943 roku.”

     

    [–kolumna–]

    Jadwiga Szenhak Maurizio. Sitges 1955. Fotografia i prawa autorskie: Ann Bofill Shanly.

    [–kolumna–]

    Jadwiga Szenhak Maurizio
    Jadwiga Szenhak Maurizio w swoim domu w latach 80-tych, poniżej portretu autorstwa Carmen Soler. Fotografia: A.B. Shanly.

     

    [–kolumna–]

    Kluczowym odkryciem Ann było odnalezienie dowodów, iż Jadwiga Szenhak była wnuczką Eliszewy Cylkow (urodzonej około 1842 roku), siostry Rabina Izaaka Cylkow, któremu ta strona jest poświęcona.

    Jeszcze przed ucieczką do Hiszpanii, Jadwiga nauczyła się jezyka hiszpańskiego (studiowała romanistykę) aby później stać się znaną w Hiszpanii z jej tłumaczeń wybitnego polskiego pisarza gatunku „science-fiction”, Stanisława Lema. W działaniu tym wypełniała niewątpliwie tradycję rodzinną – od jej dziadka wujecznego Rabina Cylkowa do Stanisława Szenhaka – jej wuja. Przez wiele lat jej tłumaczenia Lema uważane były za jedne z najlepszych. Jeśli znasz hiszpański, możesz przeczytać więcej o jej dziele tutaj. Więcj informacji po polsku znajduje się tutaj.

    Jadwiga Maurizio przetłumaczyła wiele powieści Lema, w tym Cyberiadę.



    [–kolumna–]

    Jadwiga była żoną równie niezwykłego i znanego mężczyzny: Mariana Maurizio-Abramowicza, znanego wśród polskich taterników jako „Wuj Dzik”. W roku 2015, specjalna wystawa, „Ku Tatrom się zwrócę” – poświęcona pamięci Mariana Maurizio i jego żony Jadwigi została zorganizowana w Muzeum Tatrzańskim w Zakopanem. Wcześniej, w roku 2013 oboje byli uhonorowani wystawami w Krakowie i w Warszawie.

    Marian Maurizio-Abramowicz w młodości wraz z towarzyszami wspinaczek tatrzańskich. Zakopane w latach dwudziestych. Copyright of Ann Bofill Shanly.

    [–kolumna–]

    Jak dokonano tych odkryć?

    Odkrywanie niezwykłych powiązań pomiędzy Jadwigą Szenhak a Rabinem Cylkowem, rozpoczęło się gdy Ann, z pomocą  Archiwum Państwowego w Częstochowie, odnalazła świadectwo urodzin Jadwigi (1910), matki chrzestnej Ann oraz jej rodzeństwa – Wandy (1905) i Henryka (1909), dzieci Józefa Szenhaka i Stefanii Weisblat, urodzonych w Częstochowie. Następnie, dzięki organizacji JRI  – Jewish Records Indexing, Ann odnalazła świadectwo zawarcia małżeństwa pomiędzy Józefem Szenhak i Stefanią Weisblat.

    Na podstawie tych dowodów, udało się ustalić następujące drzewo rodowe:

    Jadwiga Eleonora Szenhak (1910)
    była córką Józefa Szenhaka (1876) i Stefanii Weisblat,
    i wnuczką Samuela Szenhaka i Elżbiety Cylkow (~1842), która
    była siostrą Rabbiego Izaaka Cylkowa!


    Warto tutaj nadmienić że Stanisław (Samuel) Szenhak (1835-1913) był uznanym uczonym i znawcą pism żydowskich. Był autorem znanego słownika talmudycznego (Hamashbir) oraz znanym tłumaczem, m.in. monumentalnego dzieła Heinrich’a Graetz’a „Historia Żydów” na język polski. Był też wynalazcą i posiadał patenty w Stanach Zjednoczonych. Jeden z nich można zobaczyć tutaj.

    [–kolumna–]

    jadwiga_young_s

    Czerwona linia wskazuje Jadwigę Shenhak podczas przyjęcia towarzyskiego w Polsce w latach 30-tych. Copyright : Ann Bofill Shanly.

    [–kolumna–]

    Prześledzenie drzewa rodowego Jadwigi Maurizio-Szenhak aż do Rabina Izaaka Cylkowa było zaledwie początkiem wielu niezwykłych odkryć… Ann rozpoczęła mozolne przesiewanie archiwów i publikacji o dzieciach samego Rabina. Te odkrycia były wręcz zapierające dech w piersiach!
    Po pierwsze, Ann odnalazła świadectwo ślubu Izaaka Cylkowa z Chają Anną Blumberg:

    marriage

    Świadectwo ślubu Izaaka Cylkowa i Chaji Anny Blumberg – 14-ty październik 1865

    [–kolumna–]

    Następnie Ann odkryła, iż Izaak i Chaja Anna mieli troje dzieci. Bezpośrednie dowody wskazują, że córką pary była Adela Zylbersztejn. Ann odnalazła nekrolog Adeli z 1934 roku, wskazujący na Izaaka Cylkowa jako jej ojca:

    Nekrolog Adeli Zylbersztajn z 1934 roku wskazujący na jej ojca – Rabina Izaaka Cylkowa.

     

    [–kolumna–]

    Adela była znaną Polską poetką… W dalszej części nekrolog podkreśla jej uczestnictwo w życiu intelektualnym Polski oraz pielęgnowanie jej rodzinnych tradycji na polu twórczości literackiej. Adela była także tłumaczką:

    Nekrolog Adeli Zylbersztain

    Nekrolog Adeli Zylbersztajn z 1934 roku. Słowa hołdu dla jej literackiej akywności.

    A oto jeden z jej krótkich, ale jakże pięknych wierszy:

    Adela_poem

    [–kolumna–]

    Adela Zylbersztajn była znana w Polsce, dzięki jej poematom poświęconym pamięci Elizy Orzeszkowej, własnej poezji oraz rozlicznym tłumaczeniom. Nie ma żadnej wątpliwości, że była głęboko związana z językiem polskim, z polską literaturą oraz z życiem kulturalnym i społecznym narodu.

    orzeszkowa_long

    [–kolumna–]

    Następnie Ann dokonała kolejnego odkrycia. Otóż zlokalizowała krótki list, napisany odręcznie przez Ludwika Cylkowa, który udowadnia, że Adela Zylbersztajn, córka Rabina Cylkowa, była siostrą Ludwika:

    Louis_Adela_2
    List Ludwika Cylkowa, w którym odnosi się do swojej siostry, Adeli Zylbersztajn.

     

    [–kolumna–]

    W liście czytamy:

    24 stycznia 1915 r.
    Bardzo Szanowny Panie,
    Proszę wysłać załączony list do mojej siostry:
    Pani Adeli Zylbersztajn
    Tłomackie 7, Warszawa
    Przepraszam za ewentualny kłopot i zapewniam państwa o szczerej wdzięczności.
    Przyjmijcie, Szanowny Panie, wyrazy szacunku.
    Louis Cyklow
    Saint-Guénolé, Penmarch, (Finistère) France

    *Zwróćmy uwagę, iż list ten napisany został w roku 1915 oraz, że pomimo śmierci Rabina w 1908 roku, rodzina Izaaka Cylkowa żyła przez wiele lat w domu pod adresem Tłomackie 7, w pobliżu Wielkiej Synagogi Warszawskiej.


    Mamy tutaj zatem kluczowy dowód, że Adela Zylbersztajn oraz Ludwik Cylkow byli dziećmi Rabina Izaaka Cylkowa.


    [–kolumna–]

    Ludwik Cylkow

    Ludwik Cylkow urodził się w Warszawie w roku 1877. Studiował malarstwo w Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, pod kierunkiem słynnego nauczyciela i malarza, Józefa Mehoffera. Jako malarz zadebiutował wystawą w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie. Obrazy Ludwika były wystawiane w szanowanych galeriach w Warszawie, takich jak Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych („Zachęta”) oraz galeriach Aleksandra Krywulta i Abe Gutnajera. Po emigracji do Francji, studiował w słynnej „Académie Julian„. Jego obrazy są nadal cennymi dziełami sztuki i można je zobaczyć w: Artnet oraz w Wikimedia.

    Louis_paint2
    Paysage au moulin” Ludwika Cylkowa.

    [–kolumna–]

    Henryk Cylkow

    Następne odkrycie Ann dotyczyło kolejnej wybitnej postaci Polski międzywojennej, a mianowicie Henryka Cylkowa. Jest wysoce prawdopodobne iż Henryk był trzecim dzieckiem Rabina Cylkowa, bratem Adeli i Ludwika (tak przynajmniej sugerują daty), ale niestety tego faktu nie udało się narazie jeszcze potwierdzić. Henryk Cylkow urodził się około 1866 roku w Warszawie, czyli rok po ślubie Chai Anny Blumberg and Rabina Izaaka Cylkowa. Henryk był cenionym adwokatem oraz … kompozytorem i muzykografem. Jest znany jako kompozytor wielu dzieł symfonicznych, miedzy innymi: Allegro Appassionato (premiera w Warszawie w 1916 roku), „Pieśń o morzu” (premiera w Warszawie w 1917 roku), Uwertura „Po bitwie”, (II nagroda w Konkursie Kompozytorskim im. L. Kronenberga w 1921) i wiele innych. Komponował też muzykę do poezji Adama Mickiewicza oraz muzykę fortepianową, w tym wiele Mazurków i Preludiów. Wszystko wskazuje na to, iż jego kariera kompozytorska rozpoczęła się gdy miał już około 50 lat życia … Więcej o Henryku można przeczytać tutaj.

    mazurek_part

    [–kolumna–]

    Coda – Niezwykła rodzina Rabina Izaaka Cylkowa

    Rabin Izaak Cylkow był nie tylko cenionym tłumaczem Biblii Hebrajskiej na język polski. Jak udowodniliśmy w tej stronie, był także wspaniałym ojcem, który zadbał o nowoczesną edukację swoich dzieci i wspierał je otwartością umysłu, co pomogło im osiągnąć wielkie sukcesy w profesjach jakie wybrali – sztuce, literaturze i (być może) muzyce*.

    Członkowie i potomkowie Jego dalszej rodziny, jak np. Jadwiga Szenhak Maurizio, należeli, każdy na swój sposób, elitę intelektualną Polski na przełomie XIX i XX wieku. Sukcesy Adeli, Ludwika i Henryka*, powodują iż historia Rabina Izaaka Cylkowa jest jeszcze bardziej fascynująca!

    Ann – dziekuję bardzo!

    Mirek Sopek, Warsaw, July 25th, 2018


    * Tak pisaliśmy powyżej, przynależność Henryka Cylkowa do rodziny Rabina Cylkowa nie jest jeszcze potwierdzona.

    Powstanie i znaczenie Tory Cylkowa

    Dr Izaak Cylkow rozpoczął dzieło bezpośrednich tłumaczeń ksiąg bibilijnych na język polski już w latach osiemdziesiątych XIX wieku. W roku 1883 drukarnia Aleksandra Ginsa wydaje „Psalmy”, które „Tłumaczył i objaśnił Dr. J. Cylkow”.

    Jednak tłumaczenie Tory – pierwszych pięciu ksiąg Bibili Hebrajskiej, będącej absolutnym fundamentem Judaizmu – było najważniejszym przedsięwzięciem warszawskiego rabina. I oto w roku 1895 w Krakowie ukazuje się dzieło „Pięcioksiąg Mojżesza”, które „tłomaczył i podług najlepszych źródeł objaśnił, Dr I. Cylkow”. Książka została wydana „Nakładem Tłomacza”.

    Tora Cylkowa jest historycznie pierwszym Polskim przekładem Pięciu Ksiąg Mojżeszowych dokonanym z hebrajskiego oryginału. Wszystkie poprzedzające tłumaczenia pierwszych ksiąg „Starego Testamentu” – jak nazywane są te księgi przez chrześcijan – oparte były o tłumaczenia z łaciny. W tym kontekście, wielkość dzieła Cylkowa jest nie do przecenienia.

    Czesław Miłosz twierdził, że jest to przekład zarówno poetycko bardzo piękny, jak i niezwykle wierny (co bardzo rzadko idzie w parze). Według Miłosza, Cylkow starał się, gdzie tylko to było możliwe, zachować kolejność słów oryginału. Miłosz zauważa też, że Cylkow, »wrażliwy na modulację hebrajskiej frazy, nieco inaczej kształtuje werset niż czynią to Biblie, zarówno katolickie jak i protestanckie, zawsze… ulegające wpływowi składni łacińskiej«.

    Tora nie była też ostatnim dziełem Cylkowa – na przełomie XIX i XX wieku wydana została większość Ksiąg Proroczych (Newiim) i Pism (Ketuwim). Kilka ksiąg wydano już po śmierci Cylkowa, a księgi (Pisma) Daniela, Ezry, Kronik i Nechemiasza, kompletujące całość tłumaczenia Tanachu (czyli wszystkich ksiąg Biblii Hebrajskiej), które Cylkow pozostawił w rękopisie zaginęły podczas Zagłady w Warszawie …

    Poza księgami biblijnymi, Cylkow tłumaczył również modlitewnik Machzor oraz Kazania i Nauki. Dziś zadanie wydawania (jako faksymile) dzieł Cylkowa podejmuje się krakowskie wydawnictwo Austeria.

    Przeczytaj więcej o znaczeniu Tory w Judaizmie, o Rabinie Cylkowie , oraz o tym wydaniu Tory.

    Tora w Judaizmie oznacza Naukę lub Instrukcję.

    Tora zajmuje centralne miejsce w Judaizmie. W dosłownym tłumaczeniu (ה ָורֹתּ,) oznacza Naukę lub Instrukcję. Tak rozumiana Tora składa się z Tory Pisanej oraz Tory Ustnej.

    Tora pisana (Torah Shebichtav) to pierwsze pięć ksiąg z kanonu dwudziestu czterech świętych ksiąg (Tanakh) Judaizmu. A zatem Tora pisana, zwana też Pięcioksięgiem Mojżesza stanowi pierwsze Pięć Ksiąg Bibli Hebrajskiej, zwanej przez Chrześcijan Starym Testamentem.

    Tora ustna (Torah Shebe’alpeh) to w najprostszym ujęciu całość tradycji interpretacyjnej Tory Pisanej. Zawarte w niej są Talmud, Prawo Żydowskie (Halacha), rozliczne komentarze i Midrasze.

    Według tradycji żydowskiej, nauka zawarta w Torze, tak w Torze Pisanej jak i ustnej, została objawiona Mojżeszowi i Żydom na górze Synaj oraz podczas wędrówki z Egiptu do Ziemi Obiecanej oraz zapisana przez Mojżesza i jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Szereg reguł dotyczących przepisywania Tory ma gwarantować nienaruszalność przekazu.

    [–kolumna–]

    Tradycyjną formą Tory Pisanej jest Zwój Tory. Zadanie przepisywania Tory wypełniają skrybowie zwani Soferami, a reguły dotyczące tej czynności są bardzo bogate i różnorodne. Ich nadrzędnym celem jest zapewnienie absolutnej wierności przekazu. Skrybowie nie koniecznie muszą być rabinami ale zakres wiedzy oraz umiejętności kaligraficznych jakiego wymaga od nich społeczność jest bardzo poważnym wyzwaniem.

    Tora składa się z następujących ksiąg:

    1. Księga Rodzaju (ang. Genesis). Tytuł hebrajski – Bereszit
    2. Księga Wyjścia (ang. Exodus). Tytuł hebrajski – Szemoth
    3. Księga Kapłańska (ang. Leviticus). Tytuł hebrajski – Wajikra
    4. Księga Liczb (ang. Numbers). Tytuł hebrajski – Bemidbar
    5. Księga Powtóronego Prawa (ang. Deuternomy). Tytuł hebrajski – Dewarim

    Hebrajskie tytuły ksiąg Tory pochodzą od pierwszych słów każdej z ksiąg (por. pojęcie „Incipit”). I tak, „Bereszit” tłumaczymy jako „Na początku”, Szemoth jako „Imiona”, Wajikra jako „I zawołał”, Bemibdar jako „W pustyni” oraz Dewarim jako „Słowa”.

    [–kolumna–]

    Struktura Tory – Parsze i Rozdziały

    Pierwotną strukturę Tory wyznacza Podział Masorecki. Dzieli on całość Pięcioksięgu na 54 części i pozwala na odczytanie całej Tory w ciągu pełnego roku, gdyż jedna Parsza przypada na jeden tydzień. Stąd często Parsze znane były jako odczyty tygodniowe.

    Podział na rozdziały i wersy pochodzi ze średniowiecza i jest produktem tradycji chrześcijańskiej: rozdziały pojawiły się około XIII wieku, a wersy – XVI wieku. W ramach tego podziału, księgi dzielą się na rozdziały. Jest ich w każdej księdzie od 27-miu (Księga Kapłańska) do 50-ciu (Księga Rodzaju). Rozdziały składają się z wersów – jest ich średnio około 30 w każdym rozdziale. Przy czym najkrótszy rozdział ma 8 wersów (12-ty rozdział Księgi Kapłańskiej), a najdłuższy 89 (7-my rozdział Księgi Liczb).

    Co ciekawe tradycja takiego podziału Tory została w Judaizmie zaakceptowana – Tora Cylkowa jakiej poświęcona jest ta strona sieci, stosuje podział na rozdziały i wersy (a niniejsze wydanie elektroniczne, dodatkowo wprowadza podział na Parsze).

    [–kolumna–]

    Interpretacje i tłumaczenia Tory

    W Judaizmie, pogłębiona interpretacja Tory możliwa jest jedynie w języku hebrajskim. Wynika stąd specyficzna sytuacja tłumaczeń Tory na inne języki, w tym tłumaczenia na język Polski. Studiując Torę w oryginale, dokonujemy interpretacji na czterech poziomach: podstawowym, alegorycznym, analogicznym (midraszowym) i mistycznym. Poziomy te nazywane są w języku hebrajskim, odpowiednio: Pszat, Remez, Drasz i Sod (פְּשָׁט, רֶמֶז, דְּרַשׁ, סוֹד), tworząc słowo Pardes (פרדס), oznaczające w dosłownym tłumaczeniu „sad” (ogród owocowy). Z tych powodów, tłumaczenia na inne języki są niezwykle trudnym i ambitnym zadaniem. Pomimo to, tłumaczenia są możliwe i pożądane. Dwa tysiące lat temu powstało tłumaczenie z języka hebrajskiego na język aramejski (Targum Onkelos), do dziś niezmiernie ważne w interpretacji Tory. Przepięknie mówi o tym rabin Sacha Pecaric w rozmowie z Pawłem Jędrzejewskim zapisanej w książce „Czy Torę można czytać po polsku?„.

    W tym kontekście koniecznie trzeba przypomnieć, że zrozumienie Tory wymaga głębokich i wieloletnich studiów podczas których niezbędne jest zapoznanie się z tradycją komentatorską Tory, a w szczególności z komentarzami Rashiego. Dziś w Polsce istnieje wydanie Tory, które konsoliduje współczesne tłumaczenie dokonane przez rabina Pecarica z tradycyjnymi komentarzami. Jest ono dostępne dzięki wydawnictwu Pardes jako Tora Pardes Lauder.

    Jak powstało to wydanie Tory Cylkowa?

    Oddajmy teraz głos Mirkowi Sopkowi, autorowi tego wydania oraz właścicielowi wydawnictwa WWE (tekst ten pochodzi ze wstępu do wydania książkowego):

    Historia tego wydania rozpoczyna się w roku 2004 w łódzkim Klubie Fundacji Ronalda S. Laudera. Tam odkryłem, wydane metodą kserograficzną kopie (wykonane z mikrofilmów) Tory Izaaka Cylkowa (W tym czasie wydania Austerii nie były jeszcze dostępne). Od samego początku byłem zafascynowany niezwykłym, archaicznym, ale pięknym językiem przekładu, z którym postanowiłem coś zrobić. Wiedziałem, że jedyne, co mógłbym zrobić, to wydać w formie elektronicznej Torę Cylkowa – czyli w formie eBooka oraz koniecznie audiobooka. Systematycznie do pracy zabrałem się jednak dopiero na początku 2008 roku. Tu małe wyjaśnienie – głównym moim zajęciem jest działalność w sferze biznesu oraz na pograniczu pracy naukowej, a zatem miałem naprawdę niewiele czasu na coś, co początkowo było jedynie moim hobby. Wtedy postanowiłem problem braku czasu rozwiązać jedyną dostępną mi metodą – systematycznej i regularnej pracy, nieangażującej dziennie więcej niż 15 minut, ale za to wykonywanej każdego dnia…

    [–kolumna–]

    Ręczne przepisanie…

    … I tak zacząłem ręcznie przepisywać tekst Tory.
    Zadanie nie było łatwe… Po pierwsze w tekście Tory występował polski znak „diakrytyczny”, kreskowane é – niewystępujący już we współczesnej polszczyźnie . Wprowadzanie tego znaku wymagało ode mnie zmodyfikowania programu obsługi klawiatury komputera, jakiego używałem do pisania. Ponadto, przewidując już wtedy różnorodne elektroniczne wydania Tory Cylkowa, musiałem wybrać format, który pozwałby na łatwe elektroniczne przetwarzanie jej tekstu. Wybrałem format „Zefania XML” .
    Wpisywanie tekstu Tory zajęło mi w ten sposób łącznie prawie trzy lata. Notowałem zawsze też nazwy miejsc gdzie pisałem i dziś są tam miasta począwszy od Aleksandrowa Łódzkiego, gdzie mieszkają dziś moi rodzice, poprzez najważniejsze miasta Europy, Jerozolimę aż do wielkich miast  Ameryki Północnej i Kanady. Kiedy jednak już wpisałem ostatnie wersy Tory (31 grudnia 2010 w Synagodze Remu w Krakowie) nie zdawałem sobie sprawy jak poważnym i ważnym przedsięwzięciem będzie korekta tekstu…

    [–kolumna–]

    Błędy i pomyłki…

    Ponieważ cały tekst wpisywany był ręcznie, a pisanie rozciągnięte w czasie, oczywiście najpoważniejszym źródłem błędów było… samo wpisywanie. Zwykłe pomyłki, przemieszane z podświadomym „zbaczaniem” w kierunku współczesnej polszczyzny (np. uparte wpisywanie „siedemdziesiąt” zamiast „siedmdziesiąt”) spowodowały potrzebę wielokrotnego czytania tekstu – w oryginalnym formacie Zefania, w reprezentacji HTML na poprzedniej stronie cylkow.pl czy wreszcie z wydruku składu książki. Sporą ilość drobnych błędów wykryłem podczas nagrywania wersji czytanej (audio-book) Tory. A gdy na koniec za pomocą własnoręcznie napisanego oprogramowania (język Python) przeanalizowałem i zindeksowałem słowa całej Tory – jeszcze odkryłem kilka błędów!
    Poczułem się z tym nieco lepiej, gdy okazało się, że w oryginalnym wydaniu Cylkowa też znalazły się błędy! Najważniejszym, wykrytym przeze mnie błędem jest brak partykuły „nie” w wersie 17 rozdziału 13 Księgi Wyjścia. U Cylkowa wers ten brzmi:
    I stało się, gdy uwolnił Faraon lud, że prowadził ich Bóg drogą ziemi Pelisztów, chociaż bliższą była; bo mówił Bóg: „By nie pożałował lud, gdy zobaczy wojnę, a nie powrócił do Micraim!”

    [–kolumna–]

    …gdy tymczasem sens tego wersu staje się zgoła inny dopiero z partykułą:
    I stało się, gdy uwolnił Faraon lud, że nie prowadził ich Bóg drogą ziemi Pelisztów, chociaż bliższą była; bo mówił Bóg: „By nie pożałował lud, gdy zobaczy wojnę, a nie powrócił do Micraim!”
    Co ciekawe błąd ten został „mechanicznie” powtórzony w wydaniu Tory w ramach „Świętych Ksiąg Religii Monoteistycznych” Gazety Wyborczej!

    W sumie znalazłem, a następnie upewniając się, co do poprawnej formy (zarówno w oryginale hebrajskim jak i wydaniach w języku angielskim oraz innych polskich wydaniach) – skorygowałem cztery dość znaczące błędy w oryginalnym wydaniu Cylkowa (spis błędów i korekt dostępny jest w przypisach do wydania drukowanego i eBooka).
    Dążenie do wierność oryginałowi Cylkowa, za wyjątkiem zupełnie oczywistych błędów, było najważniejszym motywem mojej pracy. To pozwoliło mi uświadomić sobie jak absolutnie niezwykłą pracę wykonywały od wieków pokolenia żydowskich skrybów pilnujących w zwojach Tory kształtu każdego indywidualnego znaku, słowa a nawet długości odstępu. Zważywszy na to, że dziś mamy komputery i oprogramowanie, a mimo to popełniamy błędy, możemy sobie tylko wyobrażać i podziwiać, jakim wysiłkiem było zachowanie absolutnej wierności literze Tory.

    [–kolumna–]

    Podział na Parsze

    Jedyną istotną zmianą w tym wydaniu Tory Cylkowa w stosunku do polskiego tekstu oryginalnego XIX wiecznego wydania jest zaznaczenie w niej miejsc dzielących cały jej tekst na sekcje, zwane Parszami (w języku aramejskim Parsza ma nazwę jest Sidra, co oznacza „porządek”). Podział tekstu Tory na Parsze wywodzi się z tradycyjnego (zwanego masoreckim) przekazu tekstu świętych ksiąg Judaizmu. Parsza stanowi podstawową jednostkę tygodniowego podziału tekstu Tory umożliwiając przeczytanie całego jej tekstu w pełnym roku liturgicznym, który według kalendarza księżycowo-słonecznego (będącego podstawą kalendarza żydowskiego) ma 54 tygodnie. Moja decyzja wynikała z faktu, iż wprowadzenie takiego podziału w żaden sposób nie narusza oryginalnego tekstu przekładu Tory Cylkowa. W krótkich notatkach u początku Parszy podałem tylko jej lokalizację w całości Tory oraz kiedy jest odczytywana, starając się unikać jakiegokolwiek komentowania, do którego czułem się absolutnie nieuprawniony. W ten sposób Tora w niniejszym wydaniu posiada równoległy podział żydowski (Parsze) oraz późniejszy, pochodzący ze średniowiecza, popularny podział chrześcijański (na rozdziały i wersy).

    [–kolumna–]



    Warto tu wspomnieć, iż większość fundamentalnych dzieł komentatorskich w Judaizmie przyjmuje parszę jako jednolitą komentowaną całość. Współcześnie jednym z najciekawszych przedsięwzięć tego typu jest adaptacja nauk Rabbiego Menachem Mendel Schneerson’a („Lubavitcher Rebbe”) przez naczelnego rabina Wielkiej Brytani Jonathana Sacks’a . We współczesnej Polsce doczekaliśmy się też interesujących komentarzy Konstantego Geberta  i Stanisława Krajewskiego.

    W ciągu ostatnich kliku lat, książka stała się objektem dramatycznej rewolucji. Jeszcze tak niedawno, jej drukowana forma była niemal jej synonimem. Dziś większość nowych książek sprzedawanych jest w postaci eBooków.

    Nie ma wątpliowości, że ta sama rewolucja dotknie również książki religijne, a w szczególności Biblię. Nie sposób dziś przewidzieć, jaki wpływ będzie to miało na percepcję ich treści. Wbrew wielu ludziom, zaniepokojnych tym faktem,  postanowilśmy spróbować…

    Tora Cylkowa dostępna jest w obu najpopularniejszych formatach EPUB i MOBI. Z naszej strony możesz pobrać wersję demonstracyjną w formacie EPUB lub MOBI.

    Dystrybucję zaś powierzyliśmy firmie Virtualio, dzięki czemu pozycja ta dostępna jest najważniejszych polskich księgarniach internetowych.

    Wydanie Tory Cylkowa w postaci audiobooka było dla nas prawdziwym wyzwaniem. Oryginalnej XIX formy biblijnej nie można przecież przeczytać tak samo jak współczesnej! Wyzwania tego podjął się łódzki aktor Łukasz Bzura (Teatr Pinokio) i we w spaniały sposób wczuł się w dawne brzmienie języka polskiego.

    Nagranie dźwiękowe  zostało wykonane w „Studio Sonar” Adama Potęgi w Łodzi. Adam Potęga jest również autorem kompozycji muzycznej, której fragmenty oddzielają od siebie nagrania rozdziałów i Parsz Tory…

    Audiobook „Tora dla Polaków i Żydów” dostępna jest w księgarni Audioteka.pl.

    W Audiotece są też dostępne wszystkie inne nasze wydania dzieł Rabina Cylkowa.

    tora_printed-246x300

    [–kolumna–]

    Mimo, że zasadniczym celem naszej pracy było wydanie elektroniczne Tory Cylkowa, na pewnym etapie projektu postanowiliśmy nie pominąć również wyprodukowania zwykłej klasycznej książki… Być może dlatego, że jest nadal wiele osób które książkę, a zwłaszcza książkę religijną, potrafią czytać tylko jako prawdziwą, dotykalną książkę?
    Być może z szacunku dla Cylkowa i historii jego dzieła, które tak mocno związane było z dotykalnością książki …

    Projekt graficzny, tak okładki jak i całej książki jest dziełem dr. Beaty Wawrzeckiej (grafik w MakoLab oraz adiunkt ASP w Łodzi). W składzie użyliśmy też tradycyjnej polskiej czcionki „Półtawski”…

    Aby zamówić drukowane wydanie Tory Cylkowa (cena 49 zł) przejdź tutaj.

    Czytanie a uczenie się Tory po Polsku

    Oddajmy ponownie głos Mirkowi Sopkowi, autorowi tego wydania oraz właścicielowi wydawnictwa WWE (tekst ten pochodzi ze wstępu do wydania książkowego):

    Nie mam wątpliwości, iż współcześnie jednym z najciekawszych przedsięwzięć translatorskich Tory w Polsce jest dzieło Rabina Saszy Pecarica – Tora Pardes Lauder. Przede wszystkim, dlatego że wprowadza coś, czego bardzo brakowało Polakom zainteresowanym Judaizmem: ściśle związaną (w tradycji żydowskiej) z Torą Pisaną – wykładnią Tory Ustnej. Tora Ustna to w najprostszym ujęciu całość tradycji interpretacyjnej Tory Pisanej. Zawarte w niej są Talmud, Prawo Żydowskie (Halacha), rozliczne komentarze i Midrasze. Pecaric podjął się dzieła zdawałoby się niemożliwego – wyrażenia w języku polskim bogactwa tradycji interpretacyjnej Tory zawartej w myśli żydowskiej. Dla mnie osobiście dzieło Pecarica znane było zanim poznałem Cylkowa i zanim podjąłem się opisanej tu pracy. Było ono przy tym wielkim odkryciem oceanu głębokiej myśli i mądrości.

    Dlaczego piszę o tym we wstępie do mojego wydania Tory Cylkowa? Otóż pomiędzy „zwolennikami” (o ile tak można w ogóle powiedzieć) tłumaczenia Cylkowa a „zwolennikami” tłumaczenia Pecarica (a nawet samym Rabinem Pecariciem) występuje swoisty spór. Rabin Pecaric ujawnił niedawno, że kiedy pojawił się w Polsce, był przeciwny wydaniu dzieł Cylkowa. Z drugiej strony wybitny znawca Cylkowa, Piotr Paziński uważa przekład Pecarica za projekt ambitny i potrzebny, ale ostatecznie nieudany.

    [–kolumna–]

    Jak często bywa, obie strony tego sporu nie mają w pełni racji. Oczywiście, nie czuję się uprawniony do wskazywania szczególnych aspektów tego „braku racji” ani do wydawania sądów.
    Pozwolę sobie jedynie na pewne osobiste wyznanie: jeśli w jakimś, nawet bardzo skromnym zakresie, „nauczyłem się” Tory po Polsku, a może zaledwie z daleka zobaczyłem jaki może być jej sens dla mnie, gdybym był w stanie ją naprawdę studiować – stało się to za pośrednictwem głębokiego namysłu Pecarica i jego zakotwiczonej w tradycji żydowskiej Tory Pardes Lauder!
    Ale muszę też przyznać, że jeśli udało mi się odczuć i uchwycić, często z pozoru niewytłumaczalny sens wielu opowieści i wątków Tory, w ich pierwotnym żywiole i z jakąś ich głębszą ważnością, nie przekładalną zbyt łatwo na słowa – stało się tak być może dzięki archaicznej, ale też do głębi autentycznej polszczyźnie Cylkowa. Nie sądzę zatem aby jeden z tych projektów był gorszy lub lepszy od drugiego – oba powinny być dla nas powodem do dumy, dumy zarówno z niezwykłej przeszłości żydowskiego życia w Polsce ale i dumy z niezwykłości teraźniejszego spotkania Polaków z interpretacyjną myślą żydowską.

    To wszystko stało się tu, w miejscu naznaczonym tragedią Shoah – ale też w miejscu gdzie pomimo wszystko, według słów poety „ziemia taka czysta, jakby umieciona skrzydłem aniołów” …

    Przypisy do komentarza do Księgi Ijoba

    [1] Mowa tu o dzieciach Ijoba

    [2] Posługiwałem się angielskim tłumaczeniem komentarzy Rashiego: http://www.chabad.org/library/bible_cdo/aid/16404 .

    [3] http://www.chabad.org/library/bible_cdo/aid/16411#showrashi=true

    [4] (…) so that a man could reason with God, to liken the two contentions: the contention of man with his Maker, and the contention of man with his fellow (http://www.chabad.org/library/bible_cdo/aid/16418#showrashi=true).

    [5] Yet the righteous holds on his way: i.e., every righteous man holds on his way to stand up against the company of the hypocrites.

    [6] This favor will never enter your mind [to determine] the root of the matter for which he suffers with pains.

    [7] Let Him requite him so that he should know: it is a praise to the Holy One, blessed be He, that He Himself requite the wicked man his recompense so that he understand that he dealt wickedly – http://www.chabad.org/library/bible_cdo/aid/16423#showrashi=true .

    [8] Pisząc o tym w Job 28 as Rhetoric (Brill – Leiden/Boston, 2003), Alison Lo zauważa (rozdział I, strona 2), iż dla wielu komentatorów rozdział 28, a szczególnie wers 28 były tak mocno odległe od pozostałych, że doprowadzało to niejednokrotnie do kwestionowania autentyczności wersu 28. Alison Lo broni jednak spójności księgi i wskazuje na specjalną rolę tego fragmentu Księgi Ijoba.

    [9] „Odpowiedź Hiobowi” Carl Gustaw Jung, tłum. Jerzy Prokopiuk, Wydawnictwo Ethos, 1995.